poniedziałek, 31 marca 2014

PRZEBUDZENIE

Nie chodzi o moje przebudzenie, tylko Osoby, Którą Mam Na Myśli. Obrazotekst. Ważny.

PRZEBUDZENIE
Nadeszła wielka smuta. Nadszedł Wielki Żal.
Tam, gdzie świat kręci się radośnie.
Wstydzę się. Czuję się nieadekwatna do wszystkiego.
Uciec. Schować się.
Nic się nie zmieniło. Słońce wschodzi co rano dla mnie. Tak mówiła moja Mama, kiedy byłam maleńka. Wciąż wschodzi i skoro tego doświadczam - wschodzi dla mnie. Skoro widzę kwitnące kwiaty - kwitną dla mnie. Z każdym oddechem wnika we mnie światło dnia. Każdy ruch - przenikanie przez powietrze. Powietrze wolności i zrozumienia.
Bywa, że coś nie idzie po myśli. Może nawet często. Ta lekcja jest bardzo trudna. Ale przecież wiem, kim jestem. Jest mi bardzo ciężko, ale zwyciężę. Powolutku wstanę i rozejrzę się dookoła.

"Jestem"
 papier, tusz, tempera; 64x47 cm; 2014 r.

Zawołam Matkę Świat. Poproszę Matkę Ziemię o czułą opiekę.
 Przytulę wszystkie drzewa, ale najpierw te, które od dawna wiem, że tego potrzebują. 
Wyprostuję plecy. 
Wyprostuję plecy jak tancerz tańczący farrucę. 
Wyprostuję plecy i spojrzę prosto w Słońce.
Wyprostuję plecy i spojrzę zuchwale w oczy ludziom.
Wypełnię się oddechem od palców stóp i dłoni, po sama koronę
i powoli, mocno i stanowczo powiem:
JA JESTEM
              JA JESTEM
                            TO JA -
                                     JESTEM.
I wtedy na mały, prawie niezauważalny moment Koło Życia i Śmierci zatrzyma się zdumione. 
Przez ten moment wszystko będzie wyglądało jak fotografia. Nawet ptaki zatrzymają się w locie, ale będą tak zdumione, że nie spadną. 
To będzie niezwykle uroczysta chwila. 
Wszystkie chusty i spódnice Matki Świat zawirują potem w najradośniejszym tańcu. Wszyscy powitają mnie radośnie, jak królewnę Śnieżkę, która wstała po stuletniej drzemce...

Kiedy to będzie?!
Było już!  Stało się. JA JESTEM.
Cieszy się z tego całe stworzenie, a najbardziej ja sama. 
Ufam sobie. Jestem bezpieczna. Nic niepotrzebnego mnie nie spotka.
Dziękuję za każde doświadczenie. Oczekiwane i nieoczekiwane. Matka Świat oświetla mi wszystkie drogi, o które tylko poproszę i zachęca: "idż, poprowadzę cię". A ja odpowiadam: "Dziękuję, Matko Świat, muszę zapytać najpierw kogoś, czy chce tędy iść. Muszę zapytać Moje Serce." A Matka Świat cierpliwie czeka, dobrotliwie się uśmiechając, bo jest bardzo szczęśliwa, że 
JA JESTEM. JESTEM. JESTEM.
Tak naprawdę, to wszyscy sa szczęśliwi z tego powodu, ale najbardziej 
JA JESTEM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz