Bardzo uwielbiam wszelakie świętowanie. Zbieranie różnych różności i przetwarzanie ich na wyłącznie swój sposób. Najlepiej jak mi w tym pomaga cała okolica. Powyżej, w głębi uśmiecha się Agatka malująca pisanki. Na pierwszym planie wywar z hibiskusa, który ma barwić skorupki na czarno i spody do mazurków.
Agatka i Wiktor wyklejają formy kruchym ciastem, które może w tym roku nie przywrze i będzie można mazurki z form wyjąć. Jeszcze to nigdy nie wyszło (tzn, mazurki są wyśmienite, ale trzeba je porcjować w formach, co bywa mało precyzyjne) .
mazurki i castuszki-tacuszki-chociaż-miały -być-zawituszki z makiem i gotowe, stacjonujące w formach mazurki,
Złote, i w innych kolorach, ręce
różne sposoby kraszenie jaj. ekologiczne i mniej.
ALLELUJA!!!








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz